Zupa pieczarkowa z bezglutenowymi kluskami lanymi

DSCF1672

SKŁADNIKI:

3 marchewki

2 pietruszki

1 cebula

kawałek selera

0/5 kg pieczarek

pieprz, sól

jajo

kilka łyżek mąki kukurydzianej

kilka łyżek mąki ryżowej

WYKONANIE:

Marchewki, pietruszki i seler obieramy i myjemy. Odkrawamy końcówki, zwłaszcza jeśli są zielonkawe. Warzywa kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka. Cebulę obieramy, (odkrawamy końcówki) i również kroimy w kostkę. Następnie wrzucamy do reszty pokrojonych warzyw. Zalewamy wodą i gotujemy. Wody w proporcji do warzyw musi być mniej więcej 4:1. Kiedy warzywa zmiękną i wywar zacznie nabierać koloru wkrawamy bezpośrednio do zupy uprzednio umyte pieczarki. Przyprawiamy solą i pieprzem. Gdy pieczarki pod wpływem temperatury zmniejszą wielkość i będą miękkie zmniejszamy ogień na minimalny i powoli wlewamy kluski (całe jajo mieszamy w kubku z kilkoma łyżkami mąki ryżowej i kukurydzianej – masa powinna przypominać gęsty jogurt). Odczekujemy chwilę by kluski się ugotowały i wyłączamy gaz. Na koniec dodajemy starty na tarce ząbek czosnku.

UWAGI:

Proporcje warzyw modyfikujemy wg preferencji. Jeśli masa na kluski wyjdzie zbyt gęsta można dodać wody. Jeśli komuś nie zależy na daniu bezglutenowym lepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie mąki pszennej. Kluski będą bardziej sprężyste i nie będą się tak rozpadać. Przyprawy muszą być w formie proszku inaczej połączą się z ciastem i będzie je trudno zauważyć/wyjąć.

Advertisements
Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Placuszki jabłkowo-bananowe z prażoną gruszką (bez cukru a baaaardzo słodkie)

DSC09261

SKŁADNIKI:

3 bardzo dojrzałe banany (z plamkami)

2 jabłka

1 jajo od kury z wolnego wybiegu

kilka łyżek mąki ryżowej

dość duża szczypta cynamonu (opcjonalnie)

olej kokosowy (kilka łyżek do smażenia)

2 gruszki

WYKONANIE:

Banany z jajem miksujemy blenderem  na gładką masę lub ugniatamy widelcem. Dodajemy kilka łyżek mąki ryżowej – tyle by ciasto zagęścić, żeby przy kładzeniu na olej nie rozpływało się jak naleśnik. Jabłka myjemy, kroimy w ćwiartki, wycinamy gniazda nasienne, obieramy i kroimy w kosteczkę. Następnie dodajemy je do ciasta (dodajemy cynamon) i mieszamy łyżką. Gruszki myjemy, i postępujemy z nimi jak z jabłkami, ale nie dodajmy do ciasta tylko wkładamy do garnuszka i przykrywamy. Garnek stawiamy na bardzo delikatnym ogniu i czekamy aż gruszki puszczą sok i zaczną się rozpadać. Wtedy kończymy gotowanie. Patelnię (najlepiej z nieprzywierającym dnem) kładziemy na ogniu i dodajemy olej kokosowy: tyle, aby przykrył dno i stworzył ok. 3-milimetrową warstwę. Kiedy olej jest już gorący kładziemy łyżką ciasto, tworząc małe placuszki. Smażymy z obu stron i wykładamy na ręcznik papierowy, by odsączyć nadmiar tłuszczu. Placuszki kładziemy na talerz i dodajemy gruszki.

UWAGI:

Placuszki pewnie dałoby się wykonać bez jaja i byłyby typowo wegańskie. Banany często są stosowane jako zamiennik jaj. Przy mocno dojrzałych bananach nie należy absolutnie dodawać cukru, czy innego słodziku, gdyż i tak placki wyjdą bardzo słodkie. Dlatego też, najlepiej użyć kwaśnych jabłek, np. szarej renety. Pamiętamy, żeby olej był mocno rozgrzany, tzn. musi skwierczeć przy kładzeniu na nim placków. Jeśli gruszki są twarde, można posypać je odrobiną cukru i dodać kilka łyżeczek wody, by się nie przypiekły.

Posted in Uncategorized | Tagged , , , , , | Leave a comment

Potrawka z zieloną soczewicą

DSCF1625

SKŁADNIKI:

1 cebula

1 żółta papryka

1 czerwona papryka

1 cukinia

2 pomidory

30 dkg pieczarek

200 g zielonej soczewicy

pęczek koperku

sól, pieprz

WYKONANIE:

Soczewicę gotujemy wg przepisu na opakowaniu lub: zalewamy zimną wodą i odstawiamy na ok. 30 minut. Następnie płuczemy i wrzucamy do wrzącej wody w skali ok. 1:4. Od czasu do czasu próbujemy, czy jest już miękka. Jeśli tak – solimy do smaku. Po ok. 5 minutach odcedzamy.

Warzywa myjemy. Kroimy cebulkę w kostkę i wrzucamy do garnka. Zalewamy wodą, ale tylko tyle, aby przykryć cebulę. Zaczynamy powoli gotować pod przykryciem. Papryki kroimy na pół i wyciągamy gniazda nasienne. Następnie w paski i w poprzek, by wyszły nam kostki i dodajemy do cebuli. Cukinię kroimy na pół, odkrawamy końcówki i także kroimy ją w kostkę (najpierw wzdłuż w plastry, potem w paski i w końcu w kostkę) i dodajemy do reszty. Pieczarki kroimy w plasterki i dodajemy bezpośrednio do garnka. Dodajemy troszkę soli i lekko mieszamy. Warzywa puszczą więcej wody. Pomidory wkładamy do miski lub na talerz i polewamy wrzątkiem. Możemy na chwilę je zostawić w takiej kąpieli. Następnie już łatwo odchodzi z nich skórka i po obraniu kroimy na pół i następnie na ćwiartki by wyciąć twarde środki. Pokrojone pomidory wrzucamy do reszty warzyw, a kiedy już będą miękkie przyprawiamy wszystko solą i pieprzem. Ja dodaję jeszcze troszkę papryki ostrej i słodkiej. Następnie dodajemy ugotowaną wcześniej soczewicę i wyłączamy ogień. Koperek myjemy pod bieżącą wodą (bez korzonków) i zawijamy w papierowy ręcznik, żeby szybciej wysechł. Kroimy drobno i dodajemy do potrawy.

UWAGI:

Pieczarek nie trzeba obierać, wystarczy je umyć. Nie trzeba się zbytnio starać przy krojeniu pomidorów bo i tak się rozlecą pod wpływem temperatury. Im więcej soczewicy, tym kolor będzie bardziej “burasowy”. Można też sam początek zrobić w wersji mniej zdrowej, tzn. zamiast zalewać cebulę wodą, to wrzucić ją na olej i przesmażyć wraz z papryką i cukinią. Zwykle dodaję też różyczki brokułu, ale akurat dzisiaj był na targu drogi i nieładny 😉

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | Leave a comment

Zupa koperkowa

DSCF1601

SKŁADNIKI:

1 marchewka

1 pietruszka

1/4 selera

1/2 cebuli

1/2 szklanki ryżu

pęczek koperku

przyprawy/sól/pieprz

WYKONANIE:

Warzywa myjemy i ścieramy na tarce (oprócz cebuli – tę kroimy w kostkę) i wkładamy do garnka. Zalewamy wodą w proporcji mniej więcej 1:3 i doprowadzamy do wrzenia. Kiedy zacznie wrzeć, zmniejszamy ogień, żeby nam zupa nie wykipiała i gotujemy aż zrobi się wywar. Ryż płuczemy na sitku i dodajemy do zupy. Kiedy już się zrobi miękki – ja lubię, żeby się lekko rozgotował – dodajemy przyprawy, sól, pieprz… Koper odrywamy od korzonków (najlepiej przekręcając) i myjemy pod bieżącą wodą, a następnie osuszamy ręcznikiem papierowym i drobno kroimy. Koperek dodajemy już do wyłączonej zupy.

UWAGI:

Do ścierania warzyw można wykorzystać malakser – na pewno będzie szybciej. Ryż polecam brązowy (zdrowszy). Tutaj wyjątkowo biały, ale tylko dlatego, że miał być dla psa. Najlepiej smakuje po kilku godzinach.

Posted in Uncategorized | Tagged , , , , | Leave a comment

Pasta do pieczywa z awokado

DSCF1591

SKŁADNIKI:

1 awokado

ok. 1 łyżka soku z cytryny

ząbek czosnku

sól i pieprz

WYKONANIE:

Awokado myjemy i kroimy w pół. Wydrążamy pestkę najlepiej łyżeczką (bezpiecznie) i korzystając z tejże łyżeczki wyjmujemy miąższ do miski. Dodajemy sok z cytryny oraz starty lub zmiażdżony w prasce ząbek czosnku. Następnie przyprawiamy solą oraz pieprzem. Blendujemy i gotowe.

UWAGI:

Awokado musi być dojrzałe. Poznamy po tym, że jest lekko miękkie pod skórką, a pod ogonkiem żółtawe. Ogonek powinien też łatwo odejść od owocu. Jeśli jest twarde, to owijamy je papierem i czekamy aż dojrzeje. Nie polecam usuwania pestki nożem – można sobie skaleczyć dłoń, zwłaszcza gdy awokado jest miękkie. Nie jest to skomplikowana operacja, często wystarczy pestkę lekko podważyć i sama wyskakuje. Na pierwszy raz lepiej cytrynę dodać po blendowaniu, żeby nie dodać za dużo, a tym samym nie rozrzedzić pasty.

 

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | Leave a comment

Deser truskawkowy z chia z mlekiem kokosowym

DSCF1571

SKŁADNIKI:

0,5 kg truskawek

5 łyżek chia

cukier

puszka mleka kokosowego (musi mieć wysoką ilość tłuszczu)

kawałek gorzkiej czekolady

WYKONANIE:

Mleko kokosowe w zamkniętej puszce wkładamy do lodówki kilka godzin przed wykonaniem deseru. Truskawki myjemy, usuwamy szypułki, posypujemy cukrem i blendujemy. Słodzimy wg uznania. Dodajemy chia, mieszamy łyżką i odstawiamy na ok. 30 min. Po tym czasie mieszamy ponownie i przekładamy do pucharków. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin, by nasiona napęczniały i jednocześnie deser zrobił się sztywniejszy. Schłodzone mleko (tylko stałą część!) przekładamy do miski dodajemy cukier (wg uznania, ja daję ok. 3 łyżek) i ubijamy jak krem lub bitą śmietanę. Można dodać trochę płynnego mleka jeśli masa jest zbyt “twarda”. Taki krem przekładamy bezpośrednio na deser lub bawimy się we wzornictwo przy pomocy szprycy do dekorowania. Na koniec trzemy czekoladę na tarce na wiórki  i posypujemy nimi deser.

 

Posted in Uncategorized | Tagged , , , , | Leave a comment

Smażone kwiaty czarnego bzu w cieście bezglutenowym

DSCF1532

SKŁADNIKI:

12 baldachimów kwiatów czarnego bzu

1 jajo (najlepiej od kury z przydomowego kurnika, lub z wolnego wybiegu, ale absolutnie nie z nr 3)

szklanka mleka roślinnego (u mnie akurat sojowo-ryżowe)

10 kopiatych łyżek mąki ryżowej

10 kopiatych łyżek mąki kukurydzianej

ok. 5 łyżek ksylitolu

trochę oleju rzepakowego – do smażenia, tak aby przykryło dno patelni ok. 1 cm warstwą

WYKONANIE:

Najpierw odcinamy całe baldachimy kwiatów od krzewu i dobrze strzepujemy, aby pozbyć się mrówek, czy innych żyjątek. Kwiatów nie myjemy. Do miski wbijamy całe jajo, dodajemy mleko, mąki i ksylitol. Mieszamy mikserem. Maczamy kwiaty w cieście trzymając za łodyżkę. Każdy kwiatuszek powinien być zanurzony, a nadmiar ciasta usuwamy przyciskając kwiaty łyżką do ściany miski. Na patelnię wlewamy i rozgrzewamy olej. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy już jest dobrze nagrzany, możemy dać kroplę ciasta i sprawdzić, czy zacznie się smażyć. Kwiaty kładziemy na patelni łodyżką do góry. Gdy widzimy, że już tworzy się placuszek odcinamy łodyżkę i jej grubsze końcówki, a następnie obracamy go na drugą stronę. Wykładamy na papier, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

UWAGI:

Kwiaty muszą być całkowicie rozwinięte i jednocześnie na tyle świeże, by się nie obsypywały. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, dodajemy mąki. Gdy wyjdzie zbyt gęste, rozcieńczamy mlekiem. Ciasto ma mieć taką konsystencję, by dobrze oblepiło kwiaty i nie kapało z nich. Nie polecam przyprawiania placuszków cynamonem czy innymi przyprawami, bo szkoda maskować ten ciekawy smak bzu. Z tego powodu, też lepiej nie smażyć np. na oleju kokosowym. Mam wrażenie, że smak ten jest bardziej wyrazisty, gdy placuszki są jeszcze ciepłe.

 

Posted in Uncategorized | Tagged , , , | Leave a comment